Kobieta z mięśniakiem.
Chcę na początku Wam napisać ,że jest takie powiedzenie
–,,Strach ma wielkie oczy” a wszystko
czego się boisz w twojej głowie urasta do wysokości ogromnego szczytu nie do
zdobycia.
Jestem właściwie tego ewidentnym przypadkiem. Wszystko
analizuję na każdy możliwy sposób, boję się ,piszę scenariusze ale jest też tak ,że jak trzeba i dochodzę do
jakiegoś punktu ,gdzie mówię sobie dość-trzeba coś działać!
Wtedy siadam i w mojej głowie powstaje plan, który trzeba
sukcesywnie ,mozolnie dzień po dniu realizować.
Na początku 12 lat temu –wizyta u ginekologa i od razu
wyrok-Ma Pani mięśniaka i to takiego, że
natychmiast do operacji. W związku z tym ,że miałam wg. lekarzy (trzech) 38 lat
i nie planowałam już więcej dzieci ,po co Pani ta macica-prościej bo za jednym
zamachem trzeba usunąć wszystko!
Wtedy mięśniak miał według jednego lekarza około 4 cm a
według innych około 6 do 8 cm.