czwartek, 31 stycznia 2019

Stwórz siebie na nowo 50-tko i 50 +.


Stwórz siebie na nowo
Mając lat 50 i 50 + zaczynasz się zastanawiać ile statystycznie jeszcze Ci tego życia zostało…Statystycznie…a tak naprawdę spokojnie powinniśmy dożywać do 100 (zaprogramowani na co najmniej 120 ).Tak więc łatwo policzyć-zostało Ci tyle ile przeżyłaś ale jest takie małe ale. Pomyśl ile cennych doświadczeń masz za sobą-nie musisz tego przerabiać na nowo jak mając lat 20-30.Masz ten komfort ,że Ty już dużo wiesz. Nie polega to na tym ,że musisz zacząć nosić głowę wysoko w chmurach, z pozycji tej lepszej. Tak to nie działa-przyzwyczaj się do tej myśli, że Ty już wiesz i na dodatek masz koncepcję co z tym zrobić. Menopauza  to trudny czas –dlatego warto dojrzeć do pewnych decyzji. To nie  jest czas aby zwolnić, przywdziać kapcie i zasiąść w bujanym fotelu i czekać …tylko na co? To najlepszy czas moje drogie Panie aby zacząć się rozwijać ,realizować swoje dawno zapomniane pasje .Dlaczego? A to dlatego ,że kiedyś był mocny czas skupienia na rodzinie ,dzieciach, krzątanina i ogarnięcie wszystkiego na 100% -sama się zastanawiam jak to ogarniałam kiedyś…



sobota, 19 stycznia 2019

Tłuszcz wiscelarny.

Dwie podstawowe plagi dzisiejszych czasów ,które tak naprawdę nie pozwalają Ci schudnąć .Pasożyty i toksyny. Mimo tego iż porwiesz się nie wiem na jak drakońską dietę…nic nie pomoże. Prędzej czy później dopadnie Cię efekt jo-jo .Poza tym ogromnym problemem jest również coś takiego jak tkanka tłuszczowa wisceralna, której gołym okiem nie widać i która stanowi o wiele większe niż tłuszcz podskórny zagrożenie dla naszego zdrowia .Te fałdki zlokalizowane na linii bioder, ud czy pasa są widoczne gołym okiem –i wbrew pozorom z nimi można sobie szybko poradzić.



Zycie jest dane tylko na chwilę.

Życie jest nam dane tylko na chwilę…W ostatnim krótkim czasie odeszły na zawsze dwie moje bliskie koleżanki .Z jedną miałam kontakt telefoniczny z drugą urwał się ponad rok temu. Dwie bardzo bliskie osoby mojemu sercu ,a dziś …nie ma ich już. Gdzie się nie słyszy wokół ,jedna diagnoza –rak ,od momentu wiedzy do śmierci niestety krótki czas.Za krótki aby udało się nadrobić wszystko co było stracone na przestrzeni lat….Jedna i druga biegały do lekarzy ,tak naprawdę ,dbały o siebie, pilnowały kontrolnych wizyt i brały mnóstwo leków. Jedna koleżanka zmarła na raka kręgosłupa ,druga rak kobiecych narządów . Może spróbowanie jakiejś alternatywy coś by dało ale gro ludzi po prostu nie wierzy. Wydaje się ,że jak prowadzi nas lekarz to będzie ok. A przecież lekarz nie chce słyszeć słowa suplementacja….(na ogół).Ten który bardziej gdzieś obraca się w medycynie zdrowia-holistycznej coś doradzi i podpowie…Inny tylko medycyna akademicka. Dzisiaj można już gdybać ale wiem, że dziewczyny nie stosowały suplementacji –tylko wiedza i recepty od lekarza. Jestem zwolennikiem złotego środka- już gdy nic się nie da ,trzeba sięgnąć po ten antybiotyk lub inne farmaceutyki ale gdy się da należy słuchać własnego organizmu. Od dłuższego czasu walczę o swoje zdrowie ,też byłam kierowana pod nóż- na dzień dzisiejszy obrałam dobry kierunek . Podstawą dla mnie dnia -jest picie aloesu ,do tego dobrana suplementacja . Wiadomo ,że nie ciągle jedno i to samo –w zależności od potrzeb zmieniam produkty ale aloes towarzyszy mi od ponad 1,5 roku .Podjęcie wyzwania i walki o swoje zdrowie takimi metodami to nie pstryk palcami i już się zadzieje….To konsekwencja, nawyki ,dzień po dniu .To w końcu ogrom pracy wykonanej nad sobą. Wszyscy mamy problemy ,nie jesteśmy od nich wolni ale sztuką jest odnaleźć w tym chaosie po prostu siebie i podjąć decyzję -tak ,chcę podjąć tą pracę. Bo zawalczenie o siebie to ogromna praca-nikt za nas tego nie zrobi. Ale jest to wyzwanie godne podjęcia tej rękawicy –wydajemy na bzdury tyle pieniędzy .Wydajemy również na rzeczy bardzo potrzebne, dopieszczamy i dbamy np. świeci się przegląd w samochodzie, dostajesz termin do kiedy musisz to zrobić i….Robisz –bo tak trzeba i musisz. Masz pieska ,kotka? Biegasz do weterynarza bo trzeba zwierzaki odrobaczyć, zaszczepić , zadbać o odpowiednie witaminy….A gdzie jesteśmy tu my sami? Czujesz się źle: zmęczenie ,zły sen ,zaparcia ,bóle głowy ,bóle kręgosłupowe, brak energii ,ospałość i cóż…Zrzucamy wszystko na karb pogody ,braku słońca ,przepracowania ..Ale nie podjęliśmy się całościowego przeglądu ,nie znaleźliśmy źródła problemu .Zazwyczaj zamiatamy problem pod dywan i czekamy na cud…Ale on się nie stanie gdy nie popracujemy! Tak popracujemy nad sobą .Znajdźmy w sobie tyle zaparcia i chęci do wprowadzenia choćby małych zmian żywieniowych ,jeśli nie siłownia- choćby długi spacer ,taki kompletny reset nawet na godzinę. Niedługo nadejdzie czas wiosny, pomyśl o sobie .Dobrym początkiem jest odrobaczenie organizmu –od razu powiesz –ja absolutnie ,mnie to nie dotyczy…Nic bardziej mylnego .My wszyscy powinniśmy to zrobić dwa razy do roku tak jak oczyszczenie organizmu jest wręcz obowiązkowe dwa razy w roku. Ostatnio był głośny artykuł ile zjadamy chemii w ciągu roku –więc ,czy nadal nie dotyczy ten temat Ciebie…..To są takie małe kroczki które możemy wprowadzić i zadbać o nasze jelita i odporność aby cieszyć się stanem zdrowia na dłużej a jakość życia też jest ważna .Moje koleżanki były jeszcze młodymi osobami , dożyły 60 + ,mam je ciągle przed oczami.. Pełne życia, energii -takimi chcę je zapamiętać. Życzę Wam podjęcia ważnych i konsekwentnych decyzji co do siebie.

czwartek, 10 stycznia 2019

Do 100-tki czemu nie??


Najstarszą seniorką była żyjąca 122 lat Francuzka, Jeanne Calment. Naukowcy twierdzą, że ustanowiony przez nią rekord można pobić. Odkryli bowiem, że ludzki organizm jest zaprogramowany na 140 lat życia!

Recepta na wieczną młodość poszukiwana jest od początków ludzkości. Według alchemików takim cudownym eliksirem był kamień filozoficzny. Potrafił on nie tylko przedłużać życie, ale i zmieniać zwykłe metale w złoto. Niestety, jak do tej pory magiczny kamień udawało się odnaleźć jedynie fikcyjnym bohaterom – w zasięgu rąk mieli go Harry Potter i Indiana Jones. Nie oznacza to jednak, że marzenie o długowieczności trzeba włożyć między bajki. Z prowadzonych na całym świecie badań wynika, że dożycie co najmniej 100 lat jest realne. Wystarczy mieć szczęście i dbać o swoje zdrowie. Badacze podkreślają, że szczególnie ważne jest przestrzeganie 9 poniższych zasad. 


wtorek, 1 stycznia 2019

Co czeka w tym Nowym Roku.


Dopiero co skończył się Stary Rok i już myślisz co Cię czeka w tym Nowym….Ostatnio coś Ci nie wychodziło? Ciągle byłaś /eś zmęczona/y tak ,tak –ten stan też dotyczy panów. Czy nie mieliście tak, że ciągle leżeliście tylko na kanapie i rozpaczaliście jaki to ten świat ….bez sensu….
Nie zastanowiliście się ,że to sami jesteście problemem…To Wy sami nie zadbaliście o siebie. Krótko mówiąc odpuściliście sobie wszystko i byle tylko przetrwać kolejny dzień.
Wcale tu nie chodzi o to aby biegusiem polecieć na siłownię i zacząć się zmuszać do czegoś co pewnie zarzucisz już po miesiącu –tyle będzie z tego postanowienia noworocznego
Klucz do sukcesu???Usiądź spokojnie, zastanów się czego tak naprawdę chcesz –jeśli myślisz poważnie o zmianach –Uda Ci się!





Tak wiele się zdarzyło.....



Hmmm tak wiele się zdarzyło w tym mijającym roku .Na szczęście w mej pamięci pozostanie on niesamowitym przeżyciem i mogę tylko podziękować ,że mogłam być w centrum tych wszystkich wydarzeń. Zaczęło się super, od poprawy stanu zdrowia -i to ogromnej poprawy. ZA tym poszła mocna zmiana jeśli chodzi o rozwój osobisty. Mnóstwo wydarzeń ,szkoleń ,kursów-dzięki którym poznałam bardzo motywujących ludzi. Czasem jest tak, że wyjście poza ten ograniczony świat w którym na co dzień funkcjonujemy otwiera nam oczy na zupełnie inne doznania , nabieramy dystansu i zupełnie innej perspektywy.

No tak był to rok okrągłych 50-tych urodzin. Rok tak niezwykły, z takimi doświadczeniami jakie mi się nie zdarzyły przez te 50 lat. Rok przełomowy pod wieloma względami - zdrowie w szerokim pojęciu (suplementacja ,siłownia), rozwój osobisty bardzo mocny i chyba najważniejsze-uwierzenie we własne możliwości, przełamanie barier funkcjonujących w mojej głowie. 
Poza tym z brunetki na blondynkę –to wyzwanie



Problem ze stawami,nerwobóle ...


Mitem jest żeby człowiek naszej cywilizacji mógł drogą zrównoważonej diety zapewnić sobie wszystkie potrzeby mineralne". Peter Wilhelmsson
Cierpiałam od końca listopada  na ból ręki połączony z drętwieniem samych dłoni ,jak również moja rwa kulszowa gdzieś daje o sobie znać jakby zaglądając do mnie  przez szybę….
Powód jest dwojakiej natury –po pierwsze zmiany temperatury(pracuję raczej w niskich temperaturach chociaż są momenty kiedy po prostu przez cyrkulację powietrza jest efekt ,,zawiania”),po drugie są problemy na tle nerwowym tzw.,,nerwobóle”.
Tak długo doskwierał mi ból ,raz silniejszy raz lżejszy. Ale zachowałam się właściwie jak mój potencjalny klient. Szkoda było wydać pieniążki –bo przecież to tyle kosztuje( jak mawiają na ogół wszyscy!)Tak ,to prawda trochę kosztuje .Ale przeprowadziłam eksperyment na własnym organizmie! Okazało się ,że po wzięciu już dwóch –słownie dwóch tabletek poczułam (będąc w pracy) jak ból ustępuje. Jakaż to ulga –wiedzą Ci z Was którzy doświadczyli tej wątpliwej przyjemności….Nawet mój mąż teraz wziął kilka tabletek bo dopadło go to samo …