wtorek, 1 stycznia 2019

Tak wiele się zdarzyło.....



Hmmm tak wiele się zdarzyło w tym mijającym roku .Na szczęście w mej pamięci pozostanie on niesamowitym przeżyciem i mogę tylko podziękować ,że mogłam być w centrum tych wszystkich wydarzeń. Zaczęło się super, od poprawy stanu zdrowia -i to ogromnej poprawy. ZA tym poszła mocna zmiana jeśli chodzi o rozwój osobisty. Mnóstwo wydarzeń ,szkoleń ,kursów-dzięki którym poznałam bardzo motywujących ludzi. Czasem jest tak, że wyjście poza ten ograniczony świat w którym na co dzień funkcjonujemy otwiera nam oczy na zupełnie inne doznania , nabieramy dystansu i zupełnie innej perspektywy.

No tak był to rok okrągłych 50-tych urodzin. Rok tak niezwykły, z takimi doświadczeniami jakie mi się nie zdarzyły przez te 50 lat. Rok przełomowy pod wieloma względami - zdrowie w szerokim pojęciu (suplementacja ,siłownia), rozwój osobisty bardzo mocny i chyba najważniejsze-uwierzenie we własne możliwości, przełamanie barier funkcjonujących w mojej głowie. 
Poza tym z brunetki na blondynkę –to wyzwanie





Urodziny po części były tym momentem przełomowym, przeżyłam je tak jak chciałam –w gronie mi najbliższych osób z rodziny jak również osób ,które przez ostatni rok miały ogromny wpływ na mój tok myślenia i po prostu osób mi życzliwych .Jak ważne jest takie grono ,wiecie na pewno sami .
Spełniłam wiele marzeń ,które gdzieś tak kłębiły się w mojej głowie od dłuższego czasu.
W końcu po latach mieliśmy cudowne wakacje we dwoje za granicą, przełamałam swój lęk do lotu samolotem a mój mąż pierwszy raz odbył taką podróż. Było cudownie i poznaliśmy fantastycznych ludzi ,stworzyliśmy swoisty team młodszych i starszych kolegów. Pozdrawiam serdecznie naszą grupkę z Zakynthos .
Zdrowie moich rodziców –bezcenne. Mój tata po tak poważnych perturbacjach zdrowotnych doszedł do siebie i wyszedł na prostą. Cukrzyca na dzień dzisiejszy opanowana bez komplikacji. 
Ukończyłam dietetykę –gdzieś towarzyszyła mi przez lata i się przewijała na przestrzeni lat. Studiowałam Analitykę Medyczną ,interesowałam się medycyną niekonwencjonalną a w końcu gdzieś te wszystkie zainteresowania się spotkały pod wspólnym mianownikiem –dietetyk i doradca suplementacji.
Na koniec jedno ważne wydarzenie –niesamowite przeżycie w związku z wizytą w klinice we Wrocławiu. Choruję na mięśniaka od ponad 12 lat ,po diagnozach lekarzy tu na miejscu nie miałam ochoty ich odwiedzać…Po namowie przyjaciółki –pojechałam. Wizyta okazała się przełomowa pod wieloma względami ale między innymi pod względem postrzegania siebie ,swojej rodziny i przestrzeni w której się poruszam na co dzień. Udało się poukładać wszystko jak należy a Pani Doktor po prostu jak matka. Tutaj nie spotkałam się z takim podejściem lekarza. Jechałam jak na ścięcie –ważyło się moje być albo nie być-Operacja! Bałam się ogromnie ,okazało się ,że strach ma wielkie oczy .Dodatkowo otrzymałam na swój temat mnóstwo informacji kwitując jednym słowem jestem – twardą i mocną kobietą(a o to się zupełnie nie podejrzewałam)Uświadomiono mi ,że tą pracę którą wykonałam ze swoim zdrowiem przez ostatni rok –niejeden by sobie nie poradził!
Dziękuję moim przyjaciołom M.i T. ,J,M. Dzięki Wam ten rok był MEGA,nie wspominając o rodzinie(to rozumie się samo)
Rok cudowny –bo wciąż jesteśmy razem ,bo jesteśmy zdrowi ,bo wciąż otwierają się nowe perspektywy, bo wciąż poznaję nowych ludzi ,partnerów biznesowych - którzy mi zaufali i chcą korzystać z mojej wiedzy i co ważne chcą w tą drogę podążyć ze mną. W końcu moi klienci ,z którymi pracuję na co dzień , korzystają z mojej wiedzy i pomocy a lubię się dzielić tym dobrym aspektem życia i pomagać tym ,którzy chcą oczywiście posłuchać.
Udało się spełnić tak wiele marzeń ,mam nadzieję że ten kolejny 2019 będzie równie zaskakująco dobry .Pomysłów mam sporo .Dzięki temu ,że siły witalne mam lepsze niż nawet 10 lat temu ciągle myślę o nowych wyzwaniach na ten rok. I tak jestem z siebie dumna ,udało się przełamać bariery które tkwiły w mojej głowie długo…długo. Zaczęłam doceniać siebie i poznałam swoją wartość-a to jest trudne ,sami wiecie jak przychodzi do rozliczeń samemu ze sobą…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz