środa, 10 października 2018

Bycie Na Diecie.

,,Bycie na diecie”




Czy nie uważasz ,że można łatwo się zagubić? Łatwiej być na diecie niż na niej tak naprawdę przetrwać co więcej trzeba przy okazji zmienić swój styl życia, by nie walczyć z dietą i tym bardziej ze sobą.
W procesie budowania  naszego zdrowia  ogromną rolę odgrywa styl życia  bo aż około 50%.Do tego możemy przypisać takie aspekty:






-sposób odżywiania  się
-stosowanie wszelkich używek do których zaliczają się farmaceutyki
-nasz poziom aktywności fizycznej
-nasze zachowanie i osobowość. Zalicza się również radzenie sobie ze stresem jak również jak spędzamy czas wolny.
Wszystkie te czynniki są równoważne, oddziałują  na siebie .Przed p-przystąpieniem do diety bardzo ważne jest  podjęcie analizy naszych codziennych zachowań , przyzwyczajeń, motywów jakimi się kierujemy, środowisko-które nas otacza –nie tylko spożywanie konkretnych produktów spożywczych.
Odchudzenie to proces –zmiana ,która dzieje się tu i teraz. Budzi w nas niesamowite emocje-strach, niepokój. Wiąże się  z podjęciem niesamowitego ryzyka –trzeba stanąć twarzą w twarz  i zmierzyć się z krytykiem i  buntownikiem ,którzy tkwią w nas głęboko. Najczęściej czujemy się niedowartościowani, gnębieni przez otoczenie ,poddawani nieustającej presji współczesnego świata ,gdzie dominuje kult bycia szczupłym, pięknym, zadbanym  i  bycie takim gościem –kul.
W nas jest ogromna obawa przed niepowodzeniem-taka decyzja (odchudzanie, dieta) wymaga odwagi ,wiedzy ,czasu ,energii i wytrwałości. Odchudzanie to nie przysłowiowy steryd czy antybiotyk-szybkie panaceum na wszystko-one tylko dotykają tematu powierzchniowo, zaleczają szybko ale nie likwidują przyczyny.
Zmiana zachowań  żywieniowych  nie jest łatwa ale zdecydowanie możliwa. To wszystko musimy sobie poukładać w głowie, opuścić naszą strefę komfortu. W przypadku wprowadzania diety –zmieniamy jakość i ilość posiłków, zmieniamy produkty z których komponujemy posiłki, musimy podjąć aktywność fizyczną i zmodyfikować wiele innych przyzwyczajeń-typu chipsy  do oglądania filmu.
Dlatego też odkładamy temat na jutro, za tydzień…Nie umiemy się zmotywować-a kluczem jest samoakceptacja samokontrola-jak trudno to osiągnąć  wiedzą Ci ,którzy  decydują się na podjęcie tej trudnej decyzji. To tak w nawiązaniu do filmu-,,Historie wielkiej wagi”-oglądam go już od długiego czasu.






 Ile tam łez, potu, wyrzeczeń. Są to ludzie będący już na skraju ale jednak podejmują wyzwanie i walczą o siebie. Napotykają jednak na swojej drodze mnóstwo pokus, przeżywają  załamania a jakże często schodzą z tej dobrej drogi. Lekarz ciągle jednak jest tym motywatorem, mówi jak jest naprawdę nie owijając w bawełnę. Daje im narzędzie  a co oni zrobią z nim zrobią? To musi być ich silna wola i olbrzymia determinacja. Też się odchudzałam  i to nie raz –wiem jak to jest. Ta dieta-to tak naprawdę zmiana nawyku żywieniowego ale na całe życie. To  musi być świadoma chęć wprowadzenia zmian, nie pod wpływem innych ,nie dla męża, żony ,rodziców tylko dla siebie  
samego. Ważna jest metoda małych kroków, nie wszystko na hura- bo wtedy szybko się zniechęcimy i okaże się ,że zaczyna nas przytłaczać i przerastać to wyzwanie. Wdrażanie zmian to mozolna, codzienna i systematyczna praca. Warto zadać sobie kilka pytań:
-Czy mam na tyle czasu i energii?
-Czy to na pewno ten czas-tu i teraz?
-Czy to ja chcę tej zmiany?
-Czy moje podejście do diety i odchudzania  jest dobre czy złe?
Jedzenie to nie tylko przyjemność sama w sobie. Jak często jednak sięgasz po kolejnego batona bo się zdenerwowałaś, bo coś Ci nie wyszło, bo Szef Cię zrugał, bo nie wyrobiłaś  targetu  do premii? Ile znajdziesz wymówek żeby sięgnąć po kolejne puste kalorie .Albo inaczej-bo ten jeden cukierek  to przecież nic nie zaważy -ciągle szukasz wymówki.
Jest ciężko ,nie twierdzę że nie ale najważniejszy jest nasz mózg, głowa .Co on myśli i jak sobie tłumaczysz tak odbierasz to cała TY. Robiąc C 9 nigdy nie myślę-O Boże znowu ten katorżniczy dzień , nie mogę jeść. Raczej  staram się myśleć, że wyrzucam z siebie wszystko co złe, schodzą ze mnie wszelkie  zalegające złogi a przez to przybywa mi energii i znów będzie to uczucie lekkości. Wierzcie mi –bezcenne. Jak często czujesz się źle po zjedzeniu czegoś ciężkostrawnego ?Jesteś ospała, zmęczona ,bez energii. Kolejna kawa-i  nic-nie pomaga.
Rozejrzyj się wokół siebie, jak zestresowani są ludzie –co stres i jego zajadanie potrafi z nami zrobić. To nawet nie jest ważne , że cieszysz się –jesteś szczupła ,dobrze -mnie to nie dotyczy a ten zobacz jaki spasiony. To tak nie do końca działa-czasem te bardzo szczupłe osoby, nawet zdrowo się odżywiające  mają taki bałagan w organizmie ,że mija dużo czasu nim dożywimy odpowiednio taki przypadek.
Po co właściwie jemy?
-jem by zaspokoić głód
-jem bo to dla mnie olbrzymia przyjemność(znamy takie osoby)
-jem bo chcę żyć ( to w szczególności do osób chorych na raka. Nie wolno się poddawać bo chemioterapia i radioterapia jest skrajnie wykańczająca .Nasz organizm żeby walczyć potrzebuje  dobrego paliwa w postaci składników odżywczych ,witamin i minerałów)
-jem- ale nigdy się nie zastanawiasz jak ta chwila przyjemności  działa na nasze ciężko pracujące narządy wewnętrzne-aby to co tak lubisz- strawić. Bo w wyniku procesów trawiennych  ,to co dostarczyłeś na talerzu organizm przetwarza na czynniki ,które mają być najlepsze dla Ciebie, żeby dobrze się wchłonęły.
Tu najważniejszą rolę odgrywają nasze jelita.90 % informacji przechodzi od nich do mózgu a tylko 10% to informacja z mózgu. Jak w takim razie ważne jest to co jesz?
A że z biegiem lat na przestrzeni  historii dziejów samo podejście  do jedzenia się zmieniło to widać gołym okiem. Kiedyś żywiliśmy  się tym co znaleźliśmy, potem również tym co upolowaliśmy  a teraz szczególnie w krajach wysokorozwiniętych –problemem jest  nadmiar żywności. Mamy  teraz mnóstwo produktów wysoko przetworzonych, żywność o niskiej wartości odżywczej-która nie zaspakaja w pełni potrzeb naszego organizmu. Jemy  po prostu ,,puste kalorie”. Szczególnie taką sytuację obserwuję robiąc C 9 . Zobaczcie jak po trzecim  dniu smakuje Wam posiłek-bez soli, pieprzu  z dodatkiem innych przypraw. Co wydawałoby się niemożliwe .Czy wydaje się też niemożliwe odrzucenie czarnej herbaty czy też chleba-da się. Ja tak zrobiłam. Do picia woda i zielona herbata bądź woda z cytryną.
Obecna dieta  jest za mocno  energetyczna, za dużo tłuszczów zwierzęcych  i cukrów prostych. Brakuje w niej błonnika, NNKT a one są w  tłuszczach  roślinnych .
To wszystko prowadzi do otyłości, alergii, cukrzycy typu II, nowotworów.
Sięgając po kolejną słoną przekąskę ,fast-food ,chipsy ,konserwę mięsną czy rybną  pomyślmy o swoim organizmie ,który płaci za te zachcianki bardzo wysoką  cenę.
Jedzmy , cieszmy się życiem i swoim towarzystwem do 100-tki i dłużej.
Kiedy człowiek cierpi ,zgłasza się do lekarza-wtedy za późno na jego leczenie.
Trzeba leczyć kiedy jesteśmy zdrowi i o lekarzu nie myślimy-między innymi  jedzeniem i odpowiednią suplementacją.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz