czwartek, 4 października 2018

LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE ….


Układ odpornościowy jako nasze lustro stanu zdrowia. 
Wyróżnić można 3 najważniejsze symptomy odpowiedzialne za równowagę .
-Ciało
-Umysł
-Dusza

Co do ciała…
Przy narodzinach jeśli mamy szczęście i powstaniemy ze zdrowych rodziców ,jesteśmy tak zaprogramowani żeby przeżyć 120 lat,przy zapodaniu odpowiednich genów
Przeprogramowanie naszego organizmu na przestrzeni czasu jest uwarunkowane środowiskiem w jakim przyszło nam żyć,genom przekazanym przez pokolenia i od pracy samych nad sobą (alkohol,narkotyki,papierosy i w końcu jedzenie)-pracujemy na to dzień w dzień.





Te wszystkie czynniki określają czy będziemy zdrowi czy będziemy chorować .Tylko około 10 % populacji definiuje choroby,gdzie będziemy chorować całe życie reszta jest do tzw. uratowania za pomocą Medycyny Zdrowia.Medycyna Zdrowia to korelacja tych trzech punktów,co definiuje zdrowy i gotowy do walki układ odpornościowy:Ciało,umysł,dusza.
Choroba w dzisiejszych czasach jest towarem,nie ma wyraźnego zainteresowania zdrowiem tym bardziej,że medycyna rozdrobniła się na grosiki.Nie idziemy do lekarza lecz do lekarza specjalisty-wąskiej specjalizacji ortopedy,kardiologa…Czy nie brakuje Wam holistycznego spojrzenia na pacjenta jako człowieka a nie patrzenia jako na fragment pogmatwanej układanki??Farmakologia zainteresowana jest tak naprawdę suplementacją dopiero wtedy kiedy dochodzi do wniosku ,że jest szansa zarobić wielkie pieniądze.Ale cóż w aptece spotykamy ?Syntetyczne suplementy ,nie te naturalne…Ostatnio cudowny wykład Pani Doktor otwierającej nam oczy na temat syntetycznej witaminy C.Brawo Pani Doktor,cudownie,że są jeszcze dzisiaj tacy lekarze.Absolutnie nie straciłam czasu w tą sobotę.
Ciało możemy sobie wyobrazić jako poziom ortomolekularny-ściany komórkowe zbudowane w prawidłowy sposób ,elastyczny-chronią nas przed intruzami. Jeśli membrany komórkowe są uszkodzone zaczynamy chorować.

Tak naprawdę ogromna niewiedza doprowadza nas do cierpienia-w 30% jedzenie jest przemysłowe,tak naprawdę nie wiemy co jemy .Ciało na poziomie komórkowym musi mieś makro i mikroelementy organiczne aby dobrze funkcjonować.Niestety warzywa i owoce, te współczesne pozostawiają wiele do życzenia i dzięki Forever od zeszłego roku suplementuję organizm pełną parą i on odwdzięcza się co raz lepszą kondycją.
Uszkodzenie organizmu następuje minn. poprzez zachodzące procesy wolnorodnikowe (oksydacja organizmu).Tkanki pod wpływem tlenu ,,rdzewieją”.Powodem jest 20 krotne zwiększenie ilości pestycydów do hodowli roślin,z Chin jest sprowadzana żywność w 26 % nie podlegająca jakiejkolwiek sprawdzalności-i czy wiemy co jemy??Mnóstwo dodatkowych do żywności tak naprawdę steruje procesami chorobotwórczymi .W 80 % można uniknąć takich jednostek chorobowych jak cukrzyca,osteoporoza,choroby serca,nowotwory-są to właśnie choroby wolnorodnikowe.I tu ważna rola antyutleniaczy w postaci –Pomesteen(mieszanka soków i wyciągów owocowych).Nutra Q 10_wspaniały skład produktu,Absorbent C-nieoceniony,Lycjum,Garlic itd…dużo wymieniać.
Najważniejszą sprawą przy tych wymienionych jednostkach chorobowych jest zachowanie r…ównowagi kwasowo-zasadowej.Przy silnie zakwaszonym organizmie stany zapalne się po prostu nie leczą i nie pomoże dieta cud ,ani puder różMało tego ,stan zapalny dodatkowo zakwasza otoczenie wokół siebie –w tym przypadku siły odpornościowe,które powinny zlikwidować tenże stan zapalny -czyli białe krwinki nie dostają informacji o ratowaniu sytuacji . 
Przykładowo-dawniej cukrzyca była leczona na zasadzie właśnie odkwaszania organizmu .Cukier –to biała śmierć,słodkie i zakwaszenie organizmu jest równoważne z rozprzestrzenianiem się raka i przerzutów.szeroko i na masową skalę stosowane w tej chwili antybiotyki nie likwidują stanów zapalnych,obrzęków czy też zaczerwień ,likwidują tylko i wyłącznie bakterie te złe ale przede wszystkim też te dobre –i co nam zostaje, pustynia w jelitach.w TAK WSZECHOBECNYM NA DZISIAJ STRESIE produkujemy w wyniku choroby nadnerczy –ogromną ilość kortyzolu .Podając kortyzon ledwie zaleczamy stan zapalny ,łagodzimy objawy.W stanie stresu wydziela się w organizmie własny kortyzol(to powoduje np. cudowna dieta kurczakowa)-przerabiałam….Ludzie w permanentnym stresie pracują na tak wysokich obrotach,że dopiero kiedy organizm przechodzi do tzw. stanu spoczynku zaczynają się ujawniać wszelkie choroby.Między innymi duże zakwaszenie organizmu jest winowajcą wysokiego ciśnienia-a czym leczymy?obniżając nadciśnienie i podając leki na obniżenie cholesterolu –bo przecież miażdżyca….A tu ,tak prosto wystarczy tylko wyrównać organizm..80% kwasu przechodzi przez skórę! A tylko 10% przez drogi moczowe.A my co sobie fundujemy?Antyperspiranty stres, pod pachy i blokujemy wydalanie toksyn z organizmu ,następuje ponowne wchłanianie tego co przecież nas dobija…I to na własne życzenie i za własne ciężko zarobione pieniądze.
Przy zakwaszeniu występuje tak prozaiczny by się wydawało skurcz łydek,nadmiar kwasów gromadzi się też w stawach prowadząc do stanów zwyrodnieniowych.Płyn w stawach robi się gęsty ,powstaje tarcie w torebkach stawowych i dochodzi do procesów degradacyjnych.
Ze spraw dotyczących ciała najważniejszym centrum dowodzenia jest jelito-80% powstających alergii jest zależnych od pracy jelita.Odpowiada za astmę i alergie właśnie…Jeśli jest uszkodzone jelito-a w prostej linii działamy na taką niekorzyść choćby naszym chemicznym jedzeniem-400 m2 błony jelit nie przekazuje informacji ,a to nasz mózg…Następuje również zaburzenie flory bakteryjnej-jedząc mięso z supermarketów fundujemy sobie ogromną ilość antybiotyków-bo tym właśnie nafaszerowane jest obecnie to mięso.Szorstkość i zmiany skóry,depresja,to wszystko dzieje się w naszym mózgu emocjonalnym-jelicie.W momencie nieszczelności błony jelitowej następuje ponowne wchłanianie toksyn .Pasożyty świetnie się czują w środowisku kwaśnym,zakwaszenie jest równoznaczne ze ściąganiem na siebie wszelkich infekcji.Przy tak przemysłowym jedzeniu i ilości chemii jaką się otaczamy w naszym zaciszu domowego ogniska ,nie pozostaje nic innego tylko oddać się naturalnej suplementacji-nie tej syntetycznej.
Umysł-ważna rzecz.Należy dbać o jego higienę,nie nosić w sobie złości-to powoduje wysoki poziom kortyzolu jak również faszerowanie się przeszkadzającymi i natrętnymi myślami.Umysł w stanie stresu –nie pracuje płat czołowy tylko tylna część mózgu ,odpowiedzialna minn. za mięśnie .
Prawda jest taka ,że szanuje się towar(człowieka),który daje przecież kasę.Nikt nie jest zainteresowany medycyną zdrowia-bo pacjent wyleczony to pacjent stracony

Duchowość-ostatni składnik układu odpornościowego.Kiedy do nas tak naprawdę trafia?W momencie kiedy leżymy w szpitalu ,po zawale i patrzymy otępiale w sufit.Wtedy mamy mnóstwo czasu aby pomyśleć,zastanowić się co jest ważne a co mniej…Wtedy jest czas aby wejść głęboko w siebie,czas na medytację choćby 15 min-wdech-wydech,wdech-wydech….
Życzę wszystkim aby mieli do czynienia tylko z Medycyną Zdrowia.Ja taką wybrałam,nauczyłam się wsłuchiwać w organizm.A co do dzisiaj wiem-staram się podzielić skromną wiedzą z najbliższymi i przyjaciółmi.Już coś drgnęło,co mnie bardzo cieszy.Bądźcie zdrowi i suplementujcie się ale tylko naturalnymi produktami.Ja wybrałam aloes i produkty na jego bazie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz