niedziela, 7 października 2018

Pierwszy Wpis na Blogu.


Tak właściwie pierwszy wpis na Blogu.
Przeglądając dzisiaj fora i strony internetowe dotyczące aloesu i Firmy Forever  rzuciło mi się w oczy  jedno. Ogromna fala niechęci, mnóstwo wpisów niecenzuralnych- obrażających osoby, które podjęły współpracę z firmą. Szukanie osób  które tylko i wyłącznie korzystają z produktów-są potencjalnymi klientami a nie dystrybutorami….Tutaj akurat  z większością  negującą opinie dystrybutorów nie mogę się zgodzić. Każdy uważa ,że jest to naganianie do kupowania. Otóż nie do końca. Wiadomo, że każdy pracuje dla zysku, wypłaty co miesiąc i jakkolwiek na to nie spojrzeć dla pieniędzy.






Oprócz tych ewidentnych ,,przywilejów finansowych” są aspekty na płaszczyźnie rozwoju osobistego. Firma proponuje tu olbrzymie możliwości szkoleń ,nie tylko stricte sprzedażowych. Jest również możliwość  wysłuchania wykładów na temat produktów i ich oddziaływania na nasz organizm-tu mamy produkty dla zdrowia .Jak również dziedzina bliska sercu kobiet-uroda. Ile się dowiedziałam w ostatnim czasie o działaniu kosmetyków Forever, które tak głęboko działają na bazie komórki za pomocą głęboko penetrującego je aloesu. Działa silnie w głąb skóry, kości, stawów. W tych kosmetykach na pierwszym miejscu występuje aloes a nie jak w większości nawet  bardzo drogich marek –woda. Możecie sobie wyobrazić jak taki kosmetyk z wodą na pierwszym miejscu działa na naszą skórę w okresie grzewczym czy też kiedy wychodzimy z domu na tzw. mróz. Popatrzcie wokół siebie ile osób ma bardzo przesuszoną skórę, aż widać bardzo głębokie bruzdy –czy też szarość twarzy ,głębokie sińce pod oczami ,widnieje ogromne zmęczenie takich twarzy.
Czy wiesz, że najtańszą rzeczą jaką możesz sobie zafundować to jest po prostu picie wody. Czy jest jakiś tańszy suplement ,który może pomóc? Miałam ostatnio taką sytuację.
Organizowałam wieczór maseczkowy  dla koleżanek-jedna z nich przyjechała z takim bólem głowy, że aż mrużyła oczy. Okazało się ,że w ciągu dnia wypiła raptem jedną kawę i jednego łyka późnym popołudniem drugiej kawy. Widać było ogromny dyskomfort malujący  się na jej twarzy-czy wtedy dotrą do Ciebie jakieś informacje? Ucieszy Cię czas z koleżankami-na pewno nie.
Wystarczyły dwie szklanki wody uzupełnione solą kłodawską i po pół godzinie widać było poprawę. Uczucie spięcia ustąpiło. Czasem trzeba tak niewiele.
Ogromna radość narasta patrząc na zmęczone twarze, szare, podpuchnięte –tak przychodzą dziewczyny na wieczory maseczkowe  a potem…Rozświetlona ,dożywiona ,promienna cera.
Ale to jest tylko początek ,do tego trzeba dorzucić odpowiednio dobraną suplementację .Bo w 99% nasz wygląd zależy od tego jakie paliwo dostarczymy naszemu organizmowi, jak działają i chłoną nasze jelita. Według powiedzenia -,,Jesteś tym co jesz”-tu podpisuję się obiema rękami.
Nie zapomnę sobie widoku mojej córki w szpitalu ,w wieku 12 lat kiedy nie było odpowiedniej diagnozy a my dawaliśmy jej wszystko do jedzenia. A potem po 12 latach! Okazało się ,że to jedzenie było trucizną i ją niszczyło. Było to widać na skórze ,zębach, ciągłe bóle brzucha, wymioty…Organizm był tak potwornie wyniszczony ,że żołądek był praktycznie przyrośnięty do kręgosłupa a jej postawa podobna do 90 letniej staruszki. Okropny czas, na szczęście za nami. Po diagnozie i tak popełniłam mnóstwo błędów-ale o tym przy okazji posta o celiakii…
Ja sama borykałam się przez wiele lat z różnymi dolegliwościami-i u mnie ,jak u córki kluczowym było postawienie diagnozy. O tym również piszę w innych postach minn.Candida.




Tym sposobem, szukając pomocy ,poznałam Forever. Miałam tak ogromne niedobory w organizmie. Każdy z nas jest inny. U mnie już po tygodniu pierwszej suplementacji i picia aloesu była ogromna poprawa.
Jak to się stało, że teraz dzielę się z Wami-na żywo, przez bloga czy też FB-Czas Aloesu swoją wiedzą i doświadczeniami? Ano właśnie tak-będąc praktykiem i czynnym użytkownikiem produktów. Dzielę się swoim doświadczeniem i poszerzam ciągle wiedzę na tematy, którymi się interesuję od lat.
Stąd biorą się Dystrybutorzy Forever .Nie twierdzę ,są tacy którzy są tylko biznesowi .Czy to coś złego? Oczywiście, że nie, każdy szuka swojego miejsca na ziemi  –bo tutaj co do jakości produktów nie można mieć zastrzeżeń, produkt broni się sam.
Jest bardzo dużo zastrzeżeń do cen-a czy za produkt luksusowy nie jesteś w stanie zapłacić dużo pieniędzy? Czy nie liczy się dla Ciebie marka? Porównaj Fiat a Bentley? Coś co ma klasę, perfekcyjne wykonanie musi kosztować. Poza tym te produkty starczają na bardzo długo ,są wydajne-i najważniejsze wielozadaniowe. O czym na innych kartach.
Czy pranie mózgu? Popatrzcie wokół siebie ,zastanówcie się czy ten przyjaciel  od lat, to taki szczery od serca, tak naprawdę? Ile na przestrzeni czasu robi się pustki wokół nas. Jesteśmy sumą przeżyć, doświadczeń ,swoich przemyśleń-jak często zmieniamy poglądy? Podobno co jakiś czas powinna się wokół  nas i naszych znajomych dziać rotacja-powinniśmy poznawać nowych ludzi –wtedy poszerza się nasz światopogląd. Tym samym poznawanie nowych ludzi daje różne możliwości. Jeszcze fantastycznie ,kiedy są to nowo poznane osoby ,które stymulują nas do działania, do osobistego rozwoju. Którzy widzą w nas olbrzymi potencjał, widzą coś czego my sami nie dopuszczamy  nawet w najśmielszych snach.
Kiedy rok temu ,ktoś powiedziałby mi , że będę w tym miejscu ,w którym jestem i że tyle by się wydarzyło przez ostatni rok w moim życiu-wyśmiałabym na miejscu po samo niebo.
Od września, suplementacja-poprawa stanu zdrowia, od lutego wstąpienie do firmy na poziomie biznesowym. Nadal pracuję na etacie, jest to moje dodatkowe zajęcie, daje mi ono taki ogrom przyjemności i satysfakcji. Mówią, że pieniądze to nie wszystko-tak, poznawanie nowych ludzi, doświadczanie nowych rzeczy, szkolenia, nauka, impuls napędzania do działań ,inne środowisko niż to w którym obracasz się na co dzień. Czy to jest złem, czy dlatego stajesz się gorszym człowiekiem-maszyną w trybach piramidy? Co do piramidy-czy pracując na etacie to nie piramida? Przecież nigdy nie będziesz w stanie na stanowisku fizycznym zarobić więcej niż twój kierownik, dyrektor….To są fakty.
Ile wokół mnie jest kobiet samotnych, emerytek  które teraz właśnie rozwijają swoje pasje. Jest czas innego działania, dodatkowego zarobku, spotykania ludzi a poza tym nauki nowych rzeczy. Tak, tak, kobiety 60 + się rozwijają a mnie jest miło na to patrzeć, uczestniczyć z nimi razem .


Fantastyczny czas.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz