Jak mało wokół nas jest osób którym chce się podjąć wyzwanie. Jakiekolwiek. Oprócz tego minimum ,które jesteśmy w stanie zrobić ze sobą i wokół siebie nie mamy czasu, ochoty, siły ,motywacji do szerszych działań. Podjęcia nowych wyzwań. Nie mówię tu nawet o szkoleniach, kształceniu tylko o takiej prozie życia typu -a wieczorem zamiast oglądania telewizji np. poczytam książkę, posiedzę z bliską osobą i porozmawiam czy też zajmę się sobą-po prostu –zrobię sobie domowe SPA.
Przychodzi ten czas wieczorny a my szukamy tysiąca wymówek aby tylko wyzwanie odsunąć od siebie jak najdalej. Gdzie jest źródło, przyczyna…czy jestem takim leniem, czy też boję się ,czy już tak zobojętniałam na wszystko, że nic mi się nie chce. .Może warto odbyć choć na chwilę podróż w głąb siebie. .Może będzie to pod wpływem bliskiej Ci osoby, może będzie to jakieś zdarzenie które zapoczątkuje w Twojej głowie sieć zmian. Zaczynając od najdrobniejszych rzeczy. Siedzisz ,oglądasz reklamy i wzdychasz –jak one świetnie:) wyglądają-JA w życiu taka nie będę…Nic bardziej mylnego, pokochaj siebie-wiem ,to bardzo trudne .Ale wierz mi ,jest to do zrobienia. Z drugiej strony pomyślcie, za tymi reklamami i aktorkami, wokalistkami w roli głównej stoi cały sztab stylistów! I zaczynasz wątpić w siebie, swoje możliwości. A tymczasem możesz być taka jak one, panie ze świecznika, celebrytki -bez całej świty wokół siebie. Wiecie doskonale już o tym –czytając moją stronę-że piękno zaczyna się od środka. Często rozmawiając ze znajomymi bliższymi i dalszymi słyszę ,żeby tak wyglądać trzeba zainwestować w siebie i stracić mnóstwo pieniędzy a Ty je masz.
HAhah nic bardziej mylnego- jestem taką samą kobietą jak miliony z Was. Faktycznie, na mojej drodze stanęli ludzie ,w tej chwili moi bliscy przyjaciele i pokazali mi, że mogę inaczej ,że są ludzie wokół którzy nie spiskują ,obgadują tylko po prostu cieszą się życiem. Wiem,wiem –już usłyszę ,że łatwo Ci mówić. Nie zgodzę się z tym. Wiem jednak ,że jest trudno podjąć tą pierwszą DECYZJĘ, że ja chcę coś ze sobą zrobić, chcę coś zmienić w swoim życiu. Że mam już dość trasy wektorowej praca-dom i dom-praca…Zaczęłam od małych kroków, choć jestem osobą która jak coś postanowi ,uparcie dąży do celu i na dzień dzisiejszy staram się realizować marzenia-te malutkie i trochę większe…A początek był banalny ,zdrowie szwankowało od jakiegoś czasu ,nie było konkretnej pomocy od lekarzy …nie było też konkretnych 100% objawów a ciągle czułam się źle. .aż doszłam do tzw. ściany i decyzja właśnie –albo albo trzeba coś ze sobą zrobić, tak nie może być. .I właściwie ,,przygoda ‘’ zaczęła się od najpierw refleksoterapii a potem był to baniaczek aloesu. Takie banalne, pomyślicie –tak banalne a ile zmieniło….Po tygodniu dobranej odpowiednio suplementacji(wcale nie myślcie, że to tak ogromne pieniądze) ja poczułam się jakbym dostała skrzydeł. Wtedy stwierdziłam że przenigdy nie pozwolę sobie na to żeby wrócić do tego stanu poprzedniego. Bo wtedy wszystko Cię przytłacza, nic nie wychodzi, nic Ci się nie chce-nigdy więcej…W tej chwili ,chodząc do pracy i wstając o 3,30 rano mam tyle energii ,że kładąc się o 23 jeszcze mam oczy szeroko otwarte…No cóż ,wcześniej nierealne i nie do pomyślenia. Dzięki suplementacji, Tak! –tak przez wiele z Was odtrąconej i sprowadzonej do siły zła ,dzięki niej w tej chwili mam HB-w granicach 15 ,przedtem było to na poziomie między 5 a 7!Ciągnęłam ostatkiem sił. Teraz zastanawiam się, jak ja mogłam funkcjonować…A niestety zdrowie i to jak jesteśmy poukładane same ze sobą oddziałuje na cały świat wokół nas. Teraz mam czas na pracę, po części drugą pracę(choć trudno to nazwać pracą)-bo dzięki temu, że ja poczułam się lepiej dzielę się z Wami tą wiedzą i tu na stronach Czas Aloesu jak i wżyciu prywatnym. Mam okazję poznawać co raz więcej fantastycznych ludzi .Nie tkwię już tylko z klapkami na oczach i ciągle w tym samym środowisku. Może to nie podobać się wielu osobom ale wierzcie mi ,warto popłynąć z tym prądem zmian. Zobaczycie jak dobre samopoczucie ,zdrowie, piękno to wewnętrzne wypływa na zewnątrz-na piękną skórę ,cerę i błysk w oku ,daje Wam wiele satysfakcji. Byłam nerwusem i to strasznym-obecnie wyciszyłam się bardzo-powiecie niemożliwe!
Ależ tak ,tylko daj sobie czas –nie oczekuj natychmiastowych efektów. Kiedy odpuściłaś lata temu, nie naprawisz wszystkiego w przeciągu tygodnia .Daj sobie minimum 3 miesiące. Moja przemiana trwa, od zeszłego roku, od września-rezultaty dla mnie są więcej niż zadowalające .To ja w tej chwili dobrze się czuję sama ze sobą a korzysta na tym i moje środowisko pracy-potrafię się często uśmiechać i domA pomyśl-jak często się uśmiechasz??Czy nie uważasz ,że czasem ten uśmiech kruszy najgorsze mury postawione wokół nas. Zadbajcie o siebie, może tak jak ja zaczniecie od przysłowiowego baniaczka aloesu….
Też błądziłam w międzyczasie szukając pomocy.. Trafiłam do dietetyka-świetnie:) schudłam ponad 20 kg tylko nie dowiedziałam się np. tu w tym miejscu, że dieta dietą ale warto uzupełniać witaminy i minerały…Cóż na dzień dzisiejszy to wiem-wtedy schudłam super ale jakim kosztem.. Warto szukać osób, które spojrzą na nas holistycznie ,całościowo a poza tym warto słuchać swojego organizmu ale tego uczymy się z czasem. Myślisz –chodzę do kosmetyczki, świetnie:) Tylko szukaj takiej ,która właśnie dobierze kosmetyki jak najlepiej dla Ciebie a poza tym zadba tez o twoje wnętrze .A nie tylko pójdziesz bo jest promocja- na zabieg, jest tanio a nie koniecznie ten zabieg jest dla Ciebie Do takiej kosmetolog ,która dopyta się jak się odżywiasz itd.. Bo trądzik np. to nie problem Twojej skóry to już efekt tego co się dzieje w środku. Dlaczego wolisz wydać krocie na kosmetyki ,które reklamują celebryci a w składzie na pierwszym miejscu mają tylko wodę a potem długo ,długo nic…Pomyśl,-też tego wszystkiego nie wiedziałam wcześniej-serie szkoleń do których mam teraz dostęp albo wykłady darmowe albo za grosze tak poszerzyły moją wiedzę ,że w tej chwili nie zmieniłabym tego punktu w życiu , w którym jestem. Wyszłam poza swoją bardzo wąską strefę komfortu i ciągle się uczę ,również spotykając nowe osoby-doświadczenie bezcenne .Ten wpis dzisiaj to taka kapsułka naszych obaw, ciągłego braku czasu, pieniędzy naszej niechęci, naszego NIE na wszystko. Wierz mi –da się ,trochę chęci. Masz obawy, przemyślenia, chcesz coś zmienić-odezwij się, napisz ,chętnie porozmawiam-razem może coś wymyślimy bo co dwie głowy to nie jedna



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz